-Taak... widziałem. Nie przypuszczałem, że aż tak cię polubią.
-No
ja też nie! - między nami była napięta atmosfera. Przeczuwam, że on też
już widział ten komentarz, żeby rozluźnić atmosferę dodałam.- Nie
wstawiłeś postu: " 30 minut po północy. xD lel"
-A wstawiłem, zobacz sobie dokładnie.- oglądałam dalej, on w tym czasie szukał ubrań dla siebie.
-
A nie ,jednak jest.- znalazłam, ale jeszcze coś mnie niezapokoiło.
Dodał do postu, że sprząta pokój po Terefere mail razem ze mną. Włączyłam
szybko komentarze i przeczytałam kilka. Wszyscy myślą, że ja i Jasiu....
**************************************
Ciągle o tym myślałam. Choć zdarzyło się to kilka dni temu i wszyscy o tym zapomnieli ja nie mogłam. Nic nie wspomniałam o tym Marcinowi,bo by się bardzo rozzłościł. Od tamtej pory mój chłopak był kilka jeszcze razy u Jasia, ale ja zawsze się wykręcałam. Wiem, że Janek widział te komentarze, bo on czyta wszystkie, i boję się jego reakcji. Jest to głupie, tak wiem, ale ja nie mogę się jakoś ogarnąć psychicznie po przeczytaniu kilkudziesięciu podobnych takich komentarzy.
Mija dzisiaj tydzień od tamtego zdarzenia. Dopiero co wstałam. Ubrałam się, wzięłam poranną toaletę i zeszłam na śniadanie. Moi rodzice pojechali wczoraj popołudniu do domu. Tata dostał wezwanie do pracy. Musiał być, bo jakaś ważna sprawa czy coś. Zostałam tu sama. Znaczy się nie sama,bo jest jeszcze ciocia i wujek, no i jeszcze Marcin, ale to co innego. Gdy weszłam do kuchni znalazłam list od cioci, która pisała, że jest u koleżanki, a wujek w pracy, więc obiad jest w lodówce i nie ma co na nas czekać.
-No tak znowu sama w domu.- powiedziałam sama do siebie.
Bym zadzwoniła do Marcina aby przyszedł, ale on jest zapewne w pracy. Zjadłam szybko śniadanie i wyszłam z domu. Znałam już trochę miasto, więc postanowiłam, że pójdę do biblioteki wypożyczyć kilka książek. Po kilkunastu minutach dotarłam do celu. Wypożyczyłam 3 książki. Była to trylogia, na podstawie której powstał film: "Więzień Labiryntu". Pierwsza część miała właśnie taki tytuł, druga: "Próby ognia", a trzecia: "Lek na śmierć". Zakochałam się w filmie, więc musiałam wypożyczyć książkę. Trzymałam w jednej ręce torebkę i telefon, a w drugiej te 3 książki. Wychodząc zza rogu szaf z książkami ktoś mnie uderzył z barku, a wszystko z moich rąk spadło na ziemię.
-Uważaj jak chodzisz!- krzyknęłam, ale nie zbyt głośno, bo jestem w bibliotece, gdzie na wejściu jest tabliczka z nakazem: Proszę o ciszę. Schyliłam się i zaczęłam zbierać rzeczy
-Oj przepraszam!- powiedział chłopak z kapturem na głowie. Przyklęknął i zaczął pomagać mi zbierać. Gdy spojrzał na mnie o mało co nie przewróciłam się do tyłu. Był to Janek.- Przepraszam jeszcze raz, śpieszyłem się!- zdjął powoli kaptur.
-Nie, dobra nic się nie stało. Sorki, że się tak na ciebie wydarłam.- spuściłam wzrok.- Dobra ja idę do lady. Pa!
-Poczekaj na mnie, wezmę tylko jedną książkę i też będę spadał. A propo mam coś dla ciebie!- uśmiechnął się cwaniacko.
-Okeej!!- co ma dla mnie? Już się tego boję.
Jasiu wziął książkę i podszedł do mnie.
-Chodź!-powiedział, po czym poszłam za nim.
Musiałam podać imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania, na wypadek, gdyby mieli mnie szukać, że nie oddałam książki. Po kilku minutach ciszy Jasiek zapytał:
-Mogę wpaść do ciebie, bo mam dla ciebie i Marcina niespodziankę.- przez chwilę trawiłam co on właśnie powiedział i odpowiedziałam.
-Jasne, a dzwoniłeś już do niego, że ma przyjść?
-Tak, ale nie odbiera. Zapewne jest w pracy. A tylko jeszcze wpadniemy na chwilkę do domu, to odłożę książkę i wezmę to co trzeba.
-Okej!
**20 minut później**
-To tu mieszkasz tymczasowo?- zapytał mnie Janek spoglądając na dom cioci.
-Tak! Ciocia ma dobry gust i w ogóle.- chłopak nadal był zapatrzony w dom. Najwidoczniej nigdy nie był tutaj, na tej stronie miasta.
-Nie byłeś tu nigdy?
-Byłem tam dalej, tutaj nie miało mnie co przyciągać.
Wyciągnęłam z torebki kluczyki i podeszłam do drzwi po czym je otworzyłam. Weszłam do środka, a chwilkę później Jasiu. Zaniosłam torebkę i książki do swojego pokoju, po czym wróciłam na dół do chłopaka, który siedział na krześle w kuchni.
-Chcesz coś do picia?- bez odpowiedzi i tak wyjęłam 2 szklanki i sok pomarańczowy z lodówki. Nalałam do szklanek.- Trzymaj!-położyłam szklankę przed Jasiem. Usiadłam naprzeciwko niego i zapytałam:
-No to co masz dla mnie?- chłopak wyjął z kieszeni dwa podłużne kartki. Prawdopodobnie bilety na coś.
-Proszę, to dla ciebie i Marcina. Bilety na piknik, który ja organizuję dla fanów.
-Ojej dziękuję!- wzięłam do ręki bilet i zaczęłam go oglądać.
Gdy spytałam się co chce w zamian, powiedział i tak, że ma na rozdanie takich 10. Zadawałam dużo pytań odnośnie pikniku, który jest na polach Legnickich, za miastem. Piknik jest połączony z nocką pod namiotami i wypada za 3 tygodnie, czyli na początku sierpnia. Pomysł ten został już wprowadzony tydzień temu, ale dopiero od wczoraj można było kupować bilety. Więcej informacji dowiem się w kolejnych dniach razem z postępem całego projektu. Okazało się, że mam mu pomagać przy organizacji, bo choć ma jeszcze prawie kilkunastu pomocników, to każda para rąk się przyda. Te trzy tygodnie będą bardzo trudne. Jest bardzo dużo rzeczy do ustalania. Na razie załatwione jest tylko miejsce. Jakiś wujek Jasia ma gospodarstwo pod Legnicą i chętnie wypożyczy mu łąkę na te kilka dni. Pod warunkiem, że chłopak wszystko posprząta po sobie.
Rozmawialiśmy już tak prawie godzinę. Dowcipkowaliśmy, gadaliśmy o wszystkim i w ogóle. Dowiedziałam się bardzo dużo rzeczy o Jasiu. W realu jest o wiele inny niż sobie wyobrażałam. Chłopak nagle opowiedział coś bardzo śmiesznego. Płakałam ze śmiechu, bolał mnie brzuch. Wtem nagle do domu wszedł Marcin, może chciał mi zrobić niespodziankę, że skończył prędzej i możemy gdzieś wyjść, a on zobaczył jak siedzę z Jasiem w kuchni i się dobrze bawię. Z miny Marcina można było dość dużo odczytać. Na przykład to, że jest zdziwiony, jak i wściekły. Ja z Jasiem spoglądaliśmy na niego zbici. Nie wiedzieliśmy co mamy mu powiedzieć. Nic się nie wydarzyło, ale nie wiadomo co sobie pomyślał Marcin.
---------------------------------------------------------------------
Pamiętaj !!!
Czytasz-Komentujesz
:3
Daje wielką motywację do pisania!
No, nieźle ciekawe co będzie dalej!
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział ?
OdpowiedzUsuńjejku to jest świetne ♥
OdpowiedzUsuń