********************************
-Hej mała!-powiedział do mnie i mnie przytulił.-Tęskniłem!-wyszeptał mi w ucho. Chyba długo się przytulaliśmy, bo usłyszałam za plecami ciche chrząknięcie Nicoli. Po chwili się odczepiłam od Marcina i spojrzałam w jego oczy po czym się uśmiechnęłam.
-Cześć!-kiwnął głową w stronę Nicoli.
-Hej! Idziemy?
-Dobra!- powiedział
-To gdzie idziemy?-zapytałam po dłuższej chwil milczenia.
-Może do "Euforii"? We wakacje jest otarta od piątku do poniedziałku. Najlepszy klub w mieście. Znam trochę właściciela.-spojrzał na mnie cwaniacko.
-I widać jakie ma wtyki w mieście.-powiedziałam do Nicoli-A to daleko jest?-tym razem odwróciłam się do Nicoli. Czułam się trochę niezręcznie, ponieważ Nicola nie zna zbyt dobrze Marcina. Zna tylko go z moich opowiadań, a trochę ich było.
-Nie, za jakieś 5-10 minut powinniśmy dojść. Znaczy się zależy jak będziecie szybko szły. Nicola może iść szybko ale ty...-spojrzał najpierw na mnie a później na moje szpilki.
-Nie są wysokie. Spokojnie dojdę.-uśmiechnęłam się do niego śląc złowrogie spojrzenie po czym się odwróciłam. Kątem okiem zauważyłam, że się uśmiechnął pod nosem.
O godzinie 20:15 wchodziliśmy na salę. Ibiza miała 2 piętra. Na pierwszym było Techno a na drugim Disco Polo. Zostaliśmy na pierwszym. Marcin załatwił nam miejsca vip. Czerwona kanapa w rogu sali. Najlepsza. Była na podwyższeniu więc prawie całą salę było widać z jednego miejsca. Marcin znał właściciela więc musiał tylko zapłacić za te miejsca tylko 1/4 całej kwoty.
-Dobra idę po drinki. Czekajcie na mnie.- krzyknął abyśmy mogli go usłyszeć w tym hałasie. Tylko pokiwaliśmy głowami.
-Ej nie mówiłaś, że jest taki przystojny ten twój kolega.-powiedziała, kiedy Marcin już odszedł.
-A co miałam ci mówić? Tak jest taki boski!
-Noo...
-Dobra to teraz ci mówię: Jest boski.
-Hahaha przyznałaś się. Podoba ci się!
-No można tak powiedzieć.
-To ja się pytam: Dlaczego go odtrącasz? Nie widzisz tego, że on cię lubi. Nawet bardziej niż lubi. Coś czuje do ciebie. Więcej niż przyjaźń.
-Na pewno.
-Już jestem!-Marcin podszedł do nas po czym podał nam drinki. Upiłam zaraz łyk, bo wyschło mi w gardle po podróży i po ciężkiej rozmowie z Nicolą. Zaczęłam rozkoszować smakiem drinka. Był niebieski. Nigdy takiego nie piłam na imprezach.
-Mmm.. smaczne!-powiedziałam do Marcina. Dopiero teraz zauważyłam, że nie pije. -A ty nie pijesz?
-Nie, bo jutro mam na popołudnie do pracy.
-Serioo...?-krzyknęłam po czym upiłam kolejny łyk.
Po 3 drinkach miałam już trochę alkoholu we krwi. Tańczyłam z Nicolą z jakimiś chłopakami. Gdy podeszłyśmy do baru zauważyłam, że Marcin rozmawia z kimś. Widocznie z kolegą.
-Chcesz jeszcze?- zapytał Marcin, kiedy skończyłam pić 3 drink.
-Nie dzięki. Chcę pamiętać jak wracam do domu.
-Okej. A ty chcesz Nicola?
-Nie, nie dzięki.
Tańczyliśmy do upadłego. Nicola tańczyła z jakimś chłopakiem obok nas. Tak. Obok NAS. Tańczyłam z Marcinem. Moje kontakty z nim nadal się polepszały. Nagle ktoś popchnął mnie z tyłu. Odwróciłam się szybko i wpadłam na chłopaka, który przez przypadek na mnie wpadł plecami i również się odwrócił. Dopiero teraz zauważyłam kto to był. Był to Jan Dąbrowski. Najlepszy YouTuber na świecie. Przynajmniej dla mnie. Nie mogę w to uwierzyć, drugi raz spotkałam go w tym samym dniu.
-Przepraszam!-odrzekł
-Nie,nic się nie stało!- uśmiechnęłam się do niego.
On, po chwili się odwrócił poszedł w stronę baru, a ja wodziłam wzrokiem za nim aż nie znikł mi z pola widzenia. Odwróciłam się w stronę Marcina ale ku mojemu zdziwieniu nie stał tam gdzie powinien. Tańczył z jakąś dziewczyną. Może to jego koleżanka, w najgorszym przypadku jego najlepsza koleżanka. Ale wtedy by do mnie nie zarywał. Zostawiłam go i zaczęłam się przeciskać przez tłum ludzi do naszego stolika. Po drodze zahaczyłam o bar aby kupić colę.
-Coś podać?-zapytał barman
-Tak. Poproszę Colę.-zaczęłam szukać w torebce portfela. Kiedy już go miałam w ręce poczułam kogoś rękę na ramieniu. Szybko się odwróciłam i zobaczyłam przed sobą znowu Jasia. Spoglądał w moje oczy. Mieliśmy takie same- brązowe. Ale to on miał je ładniejsze.
-Ja zapłacę. Jako przeprosiny, że cię popchnęłem jak tańczyłaś.
-Nic się nie stało ale dzięki, sama zapłacę!
-Nie możesz mi odmówić.-uśmiechnął się, przez co zobaczyłam jego śnieżno- białe zęby, na których znajdował się aparat ortodontyczny.
Zgodziłam się i wzięłam z blatu szklankę. Szłam w stronę kierunku naszego stolika, który był pusty. Myślałam, że siedziała tam Nicola, bo nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Weszłam po kilku schodkach i usiadłam, popijając colę. Na dziś alkoholu dość. Wyciągnęłam z torebki telefon i włączyłam go. Na wyświetlaczu pokazała się godzina 01:10. Odblokowałam telefon i zauważyłam, że ktoś do mnie dzwonił. Dzwoniła do mnie Nicol. Szybko wybrałam jej numer i zadzwoniłam do niej. Nikt nie odbierał. Rozłączyłam się, ale po chwili znowu zadzwoniłam.
-No hej gdzie jesteś?-usłyszałam głos Nicoli.
-Siedzę przy naszym stoliku. A ty gdzie jesteś?
-No... ja jestem przy barze. Zaraz przyjdę do ciebie.
-Dobra czekam.-nie wiem czy to usłyszała, bo się rozłączyła.
Czekałam na nią 5 minut. Trochę się niecierlpliwiłam, bo to jest kawałek z baru do tego stolika. Ale niedługo potem zobaczyłam przeciskającą się przez tłum przyjaciółkę. Szybko wbiegła po schodkach i usiadła koło mnie.
-Nie zgadniesz kogo widziałam!-chichrała się do mnie.
-Tak zgadnę. Widziałaś Jasia.
-Noo.. a skąd wiedziałaś. Też go widziałaś?
-Nie, rozmawiałam z nim.
-Co??-była bardzo zdziwiona.
-No. Chwilkę z nim rozmawiałam a później postawił mi colę.-podniosłam szklankę, którą ciągle trzymałam ręce.-Bo wpadł na mnie jak tańczyłam z Marcinem i jako przeprosiny postawił mi colę.-Nicola była bardzo zdziwiona.
-A właśnie. Gdzie jest Marcin? Myślałam, że jest z tobą.
-Nie, jest z jakąś dziewczyną. Tańczył z nią.-opowiedziałam jej jak to się stało, a ona słuchała uważnie.-Dobra idziemy do domu? Nie chce mi się już tu siedzieć.
-Okej!
Wstałyśmy i szłyśmy w kierunku wyjścia. Wyszłyśmy z imprezy. Letnie powietrze oblało moją twarz. Założyłam sweterek i szłyśmy ku domowi. Zajęło nam to 20 minut za nim doszłyśmy do domu. Cicho otworzyłam drzwi wejściowe po czym je znowu zamknęłam. Zdjęłam szpilki aby nikogo nie pobudzić. Szybko weszłyśmy na piętro i udałyśmy się do swoich pokoi. Weszłam do swojego pokoju i wyjęłam z szafy piżamy, szybko się w nie ubrałam i poszłam do łazienki aby umyć zęby i zmyć makijaż. Jutro rano się wykąpię. Teraz już nie mam sił. Ledwo się doczłapałam do łazienki. Z trudem utrzymywałam się na nogach gdy myłam zęby. Gdy wreście leżałam w łóżku włączyłam telefon. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Ogarnął mnie mrok, kiedy sprawdzałam Instagrama. Ostatnie co pamiętałam to zdjęcie koleżanki z klasy.
---------------------------------------------
Pamiętaj !!!
Czytasz-Komentujesz
:3
Można zadawać mi tu pytania ==> http://ask.fm/Aneeeczkaaaa
Pamiętaj !!!
Czytasz-Komentujesz
:3
Można zadawać mi tu pytania ==> http://ask.fm/Aneeeczkaaaa
Wg to nie przepadam za JD ale blog jest zajebisty :D Może jest trochę błędów i powtórzeń, ale nie jest źle :) Może poszukaj jakiejś bety ? Życzę dużo weny i czekam na kolejny rozdział :3
OdpowiedzUsuńDzięki :3
UsuńJest ok ��
OdpowiedzUsuńDzięki :3
UsuńKlub euforia, ale wchodzą do Ibizy, dużo powtórzń i błędów językowych, ale ogólnie fabuła okay :)
OdpowiedzUsuń